zajęło mi wpisywanie wszystkich możliwych kombinacji hasła, aby dojść do tego właściwego.
skomentuj (0)
chyba nie mam na tyle konsekwencji i zapału, żeby tu regularnie bywać. jednak prawie rok nicniepisania to zdecydowanie za długo.
tylko co można po roku napisać ?
że nic nie jest takie jak było, że różne rzeczy w różnym czasie obracały się o bliżej niezidentyfikowaną ilość stopni, w lewo lub w prawo. że mam nową szkołę, pracę, kredki i parasol ? że schudłam, że paliłam ale już nie palę, że wciąż się pakuję w dziwne akcje, że...
a może tak przemilczeć tamto i powiedzieć tylko tyle, że kupiłam nowe trampki. niebieskie. bo niebieski został sponsorem tego roku.
i że znów ktoś przeze mnie płacze. ale ktoś inny smaruje mną chleb.
i jeszcze, że w sumie jest dobrze. i się życiowo ogarniam. czasem ;). i wbrew wszystkiemu.
"nie muszę się bać bo czuję się bezpiecznie
i mogę już wstać wyjść na powierzchnię
nim splunie mi w twarz śmiercionośny czas..."
mam: "kobieta z Twoim poziomem inteligencji powinna mieć klasę"
hmm... no mam całkiem fajną z liceum.
konta na naszej klasie nie mam. ale chyba nie o to chodzi.
muszę to przemyśleć.
zdecydowanie.
ps. najlepszego z dnia dziecka. z dnia bez % tysz.
Bezsenne noce
Zatrzymany czas
Nie mogę zasnąć
Czekam na światło dnia
Bezsenne noce
Nie wiem gdzie teraz jesteś
Zgubiona w swoich szyfrach i w swoich grach
Noc bez końca
Zmarnowane dni
Kolana i łokcie
zdarte aż do krwi
Halucynacje,
w których jesteś kimś zupełnie innym
Noc bez końca
Przenikliwy ból
Nikt nie zadaje go
tak jak ty
Ze wszystkich zdarzeń,
ze wszystkich swoich ról,
które ukrywają łzy?
bla, lat. 4 - mamooo skąd się bierze mleko ?
mam - z garażu
więc nie pytaj czemu żyję w kreskówce.
dobra. stan zamulania osiągął szczyt.
mój własny i osobisty AeS złapał doła po przeczytaniu poprzedniej notki.
więc od dziś internetowo nie zamulamy.
radzimy sobie, radzimy.
kiedyśbędziedobrzeicoztegożelepiejjużbyło.
boję się.
i średnio sobie radzę.
i chciałabym kiedyś umieć cieszyć się wiosną.
może taka wiosna będzie. kiedyś.
niestety jak na razie próbuję przestać płakać.
a mój anioł stróż ma przechlapane.
ta pierwsza ma piątkę z psychologii społecznej. z klinicznej też. w niewiele rzeczy wierzy i niewiele jest w stanie ją zaskoczyć. ta druga jest. jest i tyle. i oby nigdy nie zniknęła. mimo wszystko.
- co tak zamulasz ?
- bo mi smutno. bo się klocki we wszystkich układankach sypią. bo znów jest nie tak jak być miało. wiesz, ja nie umiem tak jak ty, nikomu nie ufać i do nikogo się nie przywiązywać. a jak się już przywiążę to się zawsze coś zepsuje i...
- ty a o teorii związków międzyludzkich coś słyszałaś ? albo o etapach rozpadu ? wszystko się kiedyś kończy. życie !
- nie wszystko. te twoje teorie prawie nigdy się nie sprawdzają. z resztą co to za różnica. nie ma teorii o tym, że o blance się ot tak zapomina. albo recepty na to, że jestcismutnobowszystkotościema. chyba że masz swoją własną. tak, na pewno masz. ty masz na wszystko odpowiedź i w dodatku pewnie jakieś naukowe uzasadnienie. i dobrze ci z tym ?
- hmm... zamknij oczy i wyobraź sobie miejsce. najbezpieczniejsze miejsce na świecie, w którym nie może ci się nic złego stać. takie, do którego kupisz meble, przygarniesz kota i dasz mu imię...
a teraz puknij się w głowę !
takich miejsc kretynko nie ma i przestań w nie wierzyć. za dużo filmów się naoglądałaś. a nawet jeśli są to bądźmy szczere - masz niewielkie szanse. i przestań płakać. ile ty masz lat ?
- ale...
- nie ma żadnego ale. ludzie są a zaraz potem ich nie ma. miejsca są a potem z nich wyjeżdżasz i nigdy nie wracasz. ŻYCIE !
- :(
- emotka ? dorośnij...
i ta pierwsza trzasnęła drzwiami, wzięła laptopa i pisze prace zaliczeniowe. ta druga ogląda zdjęcia na flickr. może kiedyś się dogadają. jak na razie trwa wojna.
20:55:46 .bla: no bo może nie było sprzyjających warunków
20:57:45 .bla: to ja już kurde nie wiem :/ to może mu chodzi tylko o flirt, samą grę, żeby się dowartościować jaki jest zajebisty
20:58:48 .bla: tak, wiem że cię nie pocieszam, ale ja już nie wierzę w wyższe uczucia u facetów
20:59:39 .bla: z resztą jak facet coś chce to to od razu robi, a jak się wije, rozdrabnia, przypomina sobie o tobie od czasu do czasu kiedy mu się nudzi, to o żadne wyższe uczucia tu nie chodzi
20:59:45 !! et. !!: ehhh
21:00:09 !! et. !!: no tez tak mi sie wydaje
zmienia się wszystko dużo szybciej niż moje mózgowe przetworniki są w stanie ogarnąć.
i oczywiście, że nie wierzę w te wszystkie postanowienia, plany i zmiany, ale
mimo wszystko mam cichą nadzieję, że jakiś ten rok bardziej pozytywny będzie.
bo jak na razie jest chybaprawiemożeraczejdobry.
mimo, że każdego dnia, kiedy coś sobie tłumaczę, racjonalizuję i zaczynam wierzyć,
po 5 minutach się sypie i jest inaczej niż być miało. co nie znaczy, że gorzej.
na moje nieszczęście po 6 latach znów staję się dzieckiem neostrady. kobietą neostrady ?
mimo, że chello. ale powinno się leczyć.
i spanie z laptopem źle robi na kręgosłup. nie polecam.
brakuje mi jeszcze trochę ogarnięcia. jakieś zaliczeniowe prace, kolokwia, zapisy...
ale się zbiorę w sobie.
kiedyś.
no dobra, od nowego semestru ;)
dobrej nocy :*